2013/04/30

Eat fat - be fit!

www.campusdish.com
Tłuszcze budzące jakże wielkie kontrowersje.A na półkach w sklepach aż roi się od produktów 0%.

Rzeczywiście dużo wam da serek wiejski piątnica light, który ma jakieś 5g tłuszczu mniej lub jogurt pitny, który ma 0g tłusczu przy 25g cukru.

Nie możemy zapominać o tłuszczach sensu stricto.
Kilka słów dla przeciwników ich spożywania/dla osób, które nie mogą się do nich przekonać "bo nie są smaczne"
Oto moje subiektywne typy, które przetestowałam na sobie.

OLIWA
Nigdy nie byłam fanką oliwy. Wystarczył jednak starter w jednej z restauracji - oliwa smakowa (robiona na miejscu) z kawałkami pieczywa. Nie było czuć charakterystycznego smaku oliwy. Nie miała nic wspólnego z oliwami ze sklepu, przetestowałam już chyba wszystkie możliwe rodzaje i żaden nie przypał mi do gustu.

Do stworzenia takiej oliwy potrzebujemy:
- kaparów,
- czarnych oliwek,
- papryki,
- tymianku
- czosnku

Wystarczy je wrzucić do środka. Po jakimś tygodniu stopniowo zacznie nabierać smaku, z czasem jest jeszcze pyszniejsza.

O jej właściwościach pisać nie muszę, każdy je zna.


OLEJ LNIANY
Moje "odkrycie". Jestem osobą, która swojego czasu piła dużo siemienia lnianego.

Nie powala smakiem, jest lekko orzechowy. Staram się go dodawać do mięs, warzyw - wszędzie. Niestety nie jestem w stanie pić go łyżkami;)

Nie można na nim smażyć - pod wpływem temperatury traci właściwości.

Zawiera mnóstwo kwasów omega-6 i omega-3, a więc wpływa świetnie na nasz mózg (który jest w 60% zbudowany na bazie O-3).

Plusy dla osób dbających o sylwetkę?

Przede wszystkim wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej i budowę masy mięśniowej. Dodatkowo bierze udział w transporcie tlenu, co oznacza zwiększenie wytrzymałości i szybsza regenerację po wysiłku.

To nie koniec korzyści. Jest zbawienny także dla kondycji skóry, włosów i paznokci.


OLEJ Z ORZECHÓW WŁOSKICH
Ma smak podobny do oleju lnianego, może minimalnie podobny do masła orzechowego (tego z primaviki). Dodaje go do kurczaka, idealnie sprawdza się z sezamem i ogólnopojętej kuchni orientalnej.

Także jest cennym źródłem nienasyconych kwasów omega.

OLEJ Z PESTEK WINOGRON
Najlepszy na początek. Dlaczego? Ma tak delikatny smak, że jest niemal niewyczuwalny. Nie zmienia smaku potraw. Zupełnie jakby go nie było;)

Posiada dużo witaminy E. Jak inne NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) obniża zły cholesterol i podwyższa dobry - przeciwdziała miażdżycy.

Jego największy plus - można na nim smażyć!

Można go także stosować w celach kosmetycznych, chociażby olejowanie włosów czy jako balsam do ciała. Działa jak emolient, wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.


1 komentarz:

  1. fanka oliwy tez nigdy nie bylam, ale teraz pije lyzeczke solo po obiedzie, gdyz musze wyrownac bilans tluszczu :) nawet da sie przezyc

    OdpowiedzUsuń