2013/04/26

(No) excuses?


Zawsze wyśmiewałam ludzi, którzy na coś narzekali (figurę, skilla, studia, whatever),
a gdy mówiłam, żeby ruszyli tyłek w stronę ulepszenia mówili "No przecież nie mam czasu".

Stało się, odpowiedziałam sobie to samo.
Wolałam zimę w marcu, gdy jedyne, czego chciałam to jak najszybciej dotrzeć do domu.
Obecnie nie da się odmówić wyjścia do restauracji et cetera.
Jest jeden plus - dzięki wielkiej modernizacji tramów okazało się, że rowerem pokonuję tę samą trasę o 10 minut szybciej - impressive.

Nie mam czasu, staram się.
Pomimo że do sesji jeszcze miesiąc, oficjalnie ogłaszam - sesja mode on.

Turbo Chodakowskiej - there you go. Last chance.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz