2013/04/20

Spring, end of 2nd chapter

via giant-bicycles.com
Eksperymentowania część trzecia (lub kolejna) oficjalnie rozpoczęta.
Stało się - rower kupiony. Koniec biletów miesięcznych i wożenia dupy. Koniec karnetu do klubu fitness.
Rowerem do pracy, na uczelnię, a nawet i na pizzę (lub jak kto woli ciastko, dużą latte z karmelem czy wybitnego Białego Niedźwiedzia*)
Wierzę w siłę pogody.


Niestety zmiana siłowni okazała się czymś niemal niewykonalnym ze względu na cenę karnetu, która jest "niestudencka" + opłata wpisowa (are you serious?), stąd w tym miesiącu byłabym zmuszona wydać 280 zł. Pis joł!
Biorąc pod uwagę wszystkie open'ery, woodstocki, Foals i BMTH powrócę jednak do treningów w domu. Koncerty zawsze ważniejsze. Wolę zainwestować w porządny zestaw hantli i sztangę (mój obecny must have). W końcu jak deadlift to tylko z nią - oczywiście na początku. Gdy ogarnę technikę zabiorę się za jego wariację z hantlami.

Dzięki mojemu ex klubowi zabiłam swoje już dość słabe zatoki. Dziękuję za całą klimatyzację świata. Myślę, że intensywne bieganie także miało na to wpływ, lecz na pewno o wiele mniejszy.

Czym sugerować się przy wyborze klubu/siłowni:
  • Rozpocznijcie od obejrzenia obiektu - kluby z salą, która mieści 6 osób lub 10 kopiących się po piszczelach od razu powinna dać do myślenia
  • Okna - sala musi je mieć - Po co? Żebyście nie padły ofiarą klimatyzacji - jak ja.
  • Cena ≠ jakość (przykład - siłownia (a w zasadzie cały kompleks + fitness) w moim rodzinnym mieście kosztowała mnie dokładnie tyle samo, co felerny klub fitness. Tam miałam do dyspozycji siłownię na pół h przed każdymi zajęciami fitness, strefy na siłowni były oddzielone - aeroby i maszyny osobno, hantelki, piłki i maty. Była przestrzeń, a trener tylko czekał na nasze pytania. Tutaj, siłownia wielkości średniego pokoju w mieszkaniu circa 45m². To jakaś kpina.
  • Zwracajcie uwagę na różnorodność oferty - ABT i TBC przechodzą do lamusa (chodź nie mówię, że nie mogą wam dać zadowalających efektów).Obecnym trendem w klubach zaczyna być chociażby Cross Fit (któremu poświęcę oddzielny post)
  • Nie wykupujcie karnetu bez zajęć "testowych" - jednorazowego wejścia (które obecnie w coraz większej ilości klubów można dostać za free)- naprawdę warto wydać te ~20zł na początek, żeby potem się nie rozczarować i chodzić na siłę lub "bo już zapłacone"

Postanowienie na lato - znaleźć sensowny obiekt w Toruniu, z wyposażeniem i przestrzenią...
Znacie coś?:)

2 komentarze:

  1. liczyłem na to, że Twój rowerowy gust jest lepszy ;( ani trochę nie podoba mi się ten czarny, pokraczny jednoślad

    OdpowiedzUsuń
  2. na żywca ma powera;) chciałam cruisera, lecz okazał się totalnie niepraktyczny, holender też odpadł, stąd ten wybór.

    OdpowiedzUsuń