2013/12/20

Urban designers: Nenukko

W H O   A R E   T H E Y ?


Minęło już trochę czasu od kiedy odkryłam Nenukko. Jest to grupa polskich designerów, którzy do tej pory nie ujawnili nam swojej tożsamości. Urban wear - bo tak sami nazywają swój projektowy nurt, charakteryzuje się uniseksualnością rozwiązań. Skupiają swoją uwagę głównie na oversize'owych bluzach, swetrach jak i spodniach, w których ewidentnie można zauważyć streetwearową nutę. Projekty są ponadczasowe (jeśli jesteś fashion victim nie warto czytać dalej). Przeciwstawiają się mainstreamowi i temu, co widujemy w sieciówkach. Wszystkie kolekcje, pomimo swojego zróżnicowania, są na tyle spójne, że z łatwością możemy rozpoznać w nich rękę Nenukko. Oprócz prostoty formy wspólny pierwiastek uzyskany zostaje przez wzornictwo, na które projektanci zwracają dużą uwagę. Każda kolekcja zawiera w sobie główną fakturę/materiał lub wzór, na którym konsekwentnie budowana jest spójna całość.



Powyżej bluzy z ostatniej kolekcji .0 (POINT ZERO), które szczególnie przykuły moją uwagę.
ZERO/DIAMOND - plecy wykonane ze skóropodobnej dzianiny, dodatkowo krój - jest krótsza niż standardowe - idealna do luźnych spodni z wysokim stanem.
MUNA - klasycznie, lecę na wszelkiego rodzaje czarnuchy, ale ten jest nietypowy - jednym słowem 'fluffy'. Wersja light jest jeszcze słodsza i niewinna - to chyba mój faworyt.
Ze spodni z chęcią kupiłabym model 'Randy'. Klasyczne, w sportowym stylu, z jakże funky 'kangurkową' kieszonką zaadptowaną z klasycznych hoodies.


Dlaczego tak podobają mi się ich projekty? Minimalizm to dość trudny modowy temat, ponieważ jest powszechnie postrzegany za brak indywidualizmu czy odwagi. Ubrania Nenukko są najlepszym przykładem bilansowania pomiędzy prostotą a wyróżnianiem się z tłumu. Targetem marki są osoby świadome, które łączą wcześniej wspomniane bluzy z najprostszym czarnym t-shirtem, levi'sami 501 i białym conversami, w ten sposób dyskretnie demonstrując swoje ja. Urzeka mnie też uniwersalizm. Ubrania te wpasowują się w konwencję zarówno osoby kochającej nosić oversize'y na co dzień, ale też tych, których normalny ubiór jest bardziej sformalizowany. Na tym własnie polega ich magia.

N E N U K K O   B A S I C







Linia ta powstała jako uzupełnienie kolekcji. Składa się z przedłużonego tank topu, t-shirtu z funky kieszonką na piersi, wielkiego oversize'a, kobiecej bluzki z rękawem 3/4 i longsleeve'a. Wszystkie z nich w czerni i bieli, później uzupełnione granatem i grafitem. Mój ideał. Niestety na początku odrzuciła mnie cena - 99 PLN za zwykły longsleeve z bawełny. Byłam w dużym błędzie.
Gdy zobaczyłam wielką obniżkę od razu rzuciłam się w wir zakupów. Miałam problem z wyborem, ponieważ najchętniej wzięłabym je wszystkie (i chyba nie muszę wspominać, że we wszystkich wariantach kolorystycznych). Wybór padł na czarnuchy: longsleeve FIVE (rozmiar L)* i czarny t-shirt TWO (rozmiar M).
*Rozmiarówka linii basic zasadniczo różni się od klasycznej - dla jasności, ja na co dzień noszę S i XS.
Oba w kosmicznej cenie 49 PLN :)
Ku mojemu zdziwieniu jakość była warta swojej ceny regularnej. Dotyczy to zarówno wykończenia, jak i samej bawełny, która wyznaczyła nowy poziom moich przyszłych zakupów. Swoją drogą to chyba jedna z niewielu rzeczy z mojej szafy z metką 'made in Poland'. Druga obawa dotyczyła kroju - w końcu to unisex, a jak z nimi bywa - mają czasem problem z dopasowania się do kobiecego ciała. Nic bardziej mylnego - obie świetnie leżą. W szczególności t-shirt - idealnie dopasowany z tyłu.

Także jeśli jeszcze będziecie mieli okazję - zachęcam do zakupu zarówno basiców, jak i ostatniej kolekcji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz