2014/03/21

On the spot: Dziki Józef


20 ° C!

Po krótkiej przerwie w pisaniu zdecydowałam się zmienić formułę postów z cyklu 'on the spot'. Stwierdziłam, że opisywanie danej części garderoby/akcesoriów/czegokolwiek innego bez ukazania tego czegoś w swoistym układzie nie ukazuje w pełni mojej subiektywnej wizji na dany temat. Stąd pomysł na, akurat w tym wypadku, pokazanie Józka w stylizacji (czuję się co najmniej zaszafiarkowana). Powinnam pewnie napisać, że stylizacja total black jest podyktowana jakimś nieznanym, hipsterskim trendem.To jest po prostu/aż czerń. Ukochana, najprostsza, NUDNA. Na dworze już niemal letnie temperatury, a ja nadal tkwię w total lookach.




Hand made in Łódź

Naprawdę długo szukałam skórzanej torby, która byłaby prosta, surowa, bez zbędnego wzornictwa, która pasowałaby zarówno do sukienki jak i do conversów. Aż totalnie przypadkiem, przeglądając kolejne blogi modowe wpadłam na Dzikiego Józefa. Pierwsze, co rzuca nam się w oczy jest dość wyrazista nazwa. Jest to rodzinny biznes, w którym ceni się wysoką jakość i wytrzymałość (Pan Józef wykonuje także sakwy motocyklowe, więc zna się na rzeczy!). 

Co mnie w nich urzekło? Zwykłość. Zwykła czarna torba, która jest na tyle efektowna, że potrafi bezbłędnie przełamać stereotypy. Sztuka! Okucia robią tutaj całą robotę. Nie ma frędzli, diamencików, suwaków. Dodatkowo nie możemy zapomnieć o praktyczności. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to torba współczesnej kobiety, która wychodzi z domu o 6 rano i wraca o 21, więc połowę swojego domu nosi w torebce.
Pasują one do kobiet w każdym wieku, niezależnie od stylu. Są też jakże kolorowe (zielony, żółty czy atrament) dla pań, które nie lubią industrialnego klimatu.  

Gdy zobaczyłam zdjęcia wszystkich modeli od razu wiedziałam, że przynajmniej jedna z nich już niedługo będzie moja. Większość toreb, które szyją są duże, a dla niektórych ogromne. Otwarte, surowe shoppery to ich znak rozpoznawczy, jednak robią także ich zamykane odpowiedniki, listonoszki i kuferki. Od razu wpadłam w sidła 'wielkiej' (swoją drogą największa torba jaką w życiu widziałam - wymiary 49x39x11), która zmieści naprawdę wszystko - włącznie z kosmetykami, laptopem i książkami na uczelnię. Uznałam, że nie potrzebuję aż tak dużej. Na placu boju została pozioma i pionowa. 

Większość kolorowych toreb jest limitowana, dlatego polecam na bieżąco śledzić ich fanpage na facebooku. Niestety nie zdążyłam już zakupić pięknej wiotkiej w kolorze taupe. Czarne satynowe torby są generalnie dostępne od ręki. 


Mój Józek

Spontanicznie wybrałam poziomą - pomimo swoich gabarytów jest bardzo zgrabna. Dla zainteresowanych wymiary - 34x39x11. Mieszczę w niej dosłownie wszystko, jest na tyle solidna, że wasze skarby mogą ważyć solidnych parę kilogramów, a nic jej się nie stanie.Wybrałam tę z satynowym wykończeniem. Torba jest sztywna, lecz w ofercie znajdują się także wiotkie.

W środku znajduje się smycz na klucze - naprawdę świetny wynalazek, tym bardziej przy takich gabarytach. Drugi plus za kieszonkę na telefon, od razu widać kobiecą rękę w projektowaniu.

Torbę można nosić na ramieniu, w ręku lub na przedramieniu. Jak na shoppera przystało jedynym jej mankamentem (lub w tym wypadku oczywistością) jest brak suwaka. Na dniach będę musiała zainwestować w organizer do torebek.

Jak kupić?

Najlepiej napisać do nich na facebooku lub wysłać maila, Pani Julia bardzo szybko odpowiada na wiadomości. Dla Łodzianek polecam odwiedzić pracownię Pana Józefa, ja niestety, ze względu na odległość, byłam zmuszona dokonać zakupu on-line. Wysyłka jest błyskawiczna - moja dotarła w ciągu 24h od wysłania.

Wiem, że na pewno nie będzie to mój ostatni zakup.

Tu znajdziesz Józki:

18 komentarzy:

  1. Jaka chwytliwa nazwa! :) świetna, wygląda na solidną, chyba właśnie takiej torby mi trzeba. A jak cenowo stoi, bo nigdzie na stronie nie ma informacji? Choć teraz ostrzę zęby na czarnego bagsa z shwrm.pl, to jakiś Józek będzie następny w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to 300 pln. Wielka za 400. Pokaż tego z shwrm :) (ostatnio znalazłam tam szary worek z zamszu i się zakochałam, ale jest za 700 pln niestety)

      Usuń
  2. Też mam tę torbę (zaledwie od kilku dni) i jestem nią zauroczona, można napakować do niej mega ciężkich rzeczy, a i tak jest zgrabna i ma ładny kształt, super. Tylko ten zamek... Też rozglądam się za organizerem, ale z tego co widziałam, to wszystkie dostępne na Allegro są malusieńkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też szperałam na allegro. Chyba najlepiej jest samemu uszyć sobie 'wkład' :)

      Usuń
  3. Piękne są te torby :) Też lubię duże i minimalistyczne. Ale też ta "wielka czarna" wydaje się już za duża:) Tak dla 100% pewności - Twoja to "pozioma czarna sztywna" tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wiem, dziękuję:) Chyba się starzeję - wolę stawiać na jakość niż na ilość;)

      Usuń
  4. I jak Ci się sprawdza ta torba? Zachowuje swój kształt? Bardzo się brudzi? Dużo czasu nie minęło odkąd ją zakupiłaś ale mimo to...:P
    Jeżeli masz jakieś aktualne zdjęcia to ja bym była bardzo ciekawa wszystkiego :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest idealnie sztywna, a noszę ją bardzo często od ponad pół roku i to na dodatek załadowaną po brzegi (studentka prawa). Brudu zero, tylko raz ją ubrudziłam podkładem przez przypadek - chusteczka z wodą załatwiła sprawę. Wygląda dokładnie tak jak na tych zdjęciach z posta, ta torba się raczej nie zestarzeje :) Nadal wygląda jak w dniu, kiedy do mnie przyszła.

      Usuń
    2. I nie przeszkadza Ci, że nie ma zapięcia? :P Czyścisz ją zapobiegawczo jakimś środkiem czy wg nic ?

      Usuń
    3. Już nie przeszkadza, nauczyłam się po prostu pakować drobiazgi w małe 'kosmetyczki'. Zawsze można dokupić wkład z allegro, jednak jest on nieco za mały do tej torby. Noszę w niej przeważnie kilka książek, więc wszystkie skarby są pod nimi. Nie obawiam się złodziei torebkowych ;)
      Niczym nie czyszczę i nie konserwuję, gdyż nie czuję takiej potrzeby.

      Usuń
    4. A jak w cAsie deszczu?xd nie zalalo Ci tej torby? Brak zamka to moim zdaniem duży minus. Ale torba fantastyczna xd a czy ona sama w sobie nie jest ciezka? No widzialam film szusz gdzie wlasnie narzekala se torba nedac pusta juz jest ciezka

      Usuń
    5. Gdy mam ją na ramieniu jest jakby przymknięta. Też ubolewam nad brakiem zamka, jednak z tego, co wiem Dziki Józef ma w swojej ofercie także torebki zamykane w podobnej stylistyce. Zależy co dla kogoś znaczy ciężka, waży pewnie około 1 kg . Ja akurat jestem dość silna (przerzucanie sztangi robi swoje), więc jakoś mocno tego nie odczuwam.

      Usuń
    6. Hej, zastanawiam się nad zakupem tego modelu i jestem ciekawa, jak ta torba wygląda po ponad roku. Byłabym Ci bardzo zobowiązana, gdybyś odpisała. Dalej jesteś tak zachwycona? :) Bardzo się porysowała? Skóra się może gdzieś przetarła? I czy pielęgnujesz ją jakoś? Pozdrawiam! Marlena

      Usuń
    7. Mogę szczerze polecić tę torbę - nie ma po co się zastanawiać, sama niedługo kupię kolejną :)
      Noszę ją niemal codziennie wypełnioną po brzegi. Skóra jest wyjątkowo wytrzymała (nie wiem jak jest z modelami z wiotkiej skóry). Nie ma ani ryski, skóra nie zmieniła koloru - nie wygląda jak torebki, które odziedziczyłam po babci. To kompletnie inna bajka niż klasyczne torby skórzane, które można dostać w sklepach, nie mam wrażenia, że rączki zaraz się urwą. Jedyne, co uległo minimalnemu zużyciu (delikatnie pęknięcia) to rączki przy napach, dlatego teraz smaruje je kremem do skór.

      Usuń
    8. Dziękuję za odpowiedź! :)

      Usuń
  5. Mam tą torbe drugi rok. To maszyna nie do zdarcia. Fakt w jednym miejscu jakby odparzyła mi się skora ale to przez moją głupotę bo zostawilam ją na wielkim słońcu. Po za tym uszy wygląda na nowe, zadnych sladow uzytkowania -moze jedna rysa. Torba najlepsza z miliona jakie miałam.

    OdpowiedzUsuń