2014/06/29

Crossfit #10: Zaraz zawody!



martwy ciąg @ 20 kg (ok. 80 reps)
Plan or no plan?

Jeśli jeszcze nie wiecie jestem na tyle szalona, że po 3 miesiącach crossfitowania wyląduję na swoich pierwszych zawodach. Nie będzie podziału na Open i Elite, co oznacza mniej więcej tyle, że konkurencja będzie naprawdę mocna, a ja zginę gdzieś pośród niej. Oczywiście jadę tam dla zabawy... no jasne, że nie! Chcę udowodnić sobie, że mogę być cyborgiem, nazwa zawodów w końcu nieprzypadkowa -Toughness Test.
Siła i szybkość urosła, jestem zajarana postępami, które osiągnęłam jakby nie było w ciągu 2,5 miesiąca pracy. Ale najgorsze miało dopiero nadejść...

Ścięcie już za 6 dni. W sumie to nie wiem czy się cieszyć czy płakać. Sesja oficjalnie zakończona, no może z jednym wyjątkiem (wyniki soon), więc niestety dopiero na kilka dni przed mogę oficjalnie poświęcić się treningom. Dzisiaj ogłoszone zostały konkursowe WODy. Przewidziane są 2 dla wszystkich i 2 kolejne dla najlepszych. Po 2 pierwszych odpadnie 11 uczestniczek, do 3. zakwalifikuje się najlepsza piątka. Startuje tylko 21 kobiet.





Mój plan przedstawia się następująco: poniedziałek, wtorek trening standardowy + typowo pod WODy. Środa, czwartek, piątek - totalny (przymusowy) rest, do którego nie przywykłam.
Oczywiście dieta w 100 % czysta, białko w okolicach 2-2,5 g/1 kg masy ciała.


A oto WODy: (obciążenie dla kobiet, wykreśliłam męskie)








WOD 1:
5 min AMRAP of:
-Burpee Box Jump Over (50cm)

Pewnie osoby śledzące mojego instagrama właśnie wybuchnęły śmiechem. Dla niewtajemniczonych powiem tylko, że miałam małe zderzenie podczas praktykowania box jumpów właśnie. Skończyło się szpitalem, trzema szwami, dzięki którym byłam sumem, i najpiękniejszą dolną warą Angeliny, jaką widział świat. Tak to jest, gdy w trakcie skoku się rozmyślicie - rada na przyszłość, jak zachce wam się skakać to ciśnijcie ostro. Heheszki. Na szczęście nie zostałam dziewczyną bez zęba na przedzie.




WOD 2:
11 min AMRAP of:
-50 cal Row
-40 Medball Situps (14lbs)
-30 Swedish KB Swings (16kg)
-20 Overhead Lunges (15kg plate)*
-10 Pullups
*Tiebreak - w przypadku kilku osób z wynikiem 140 powtórzeń (żadnego podciągnięcia), kolejność tych osób w klasyfikacji określa czas, w jakim ukończyły wykroki.

WOD 3a*
5 min to establish:
-1RM Bear Complex
--2 min rest--
WOD 3b*
3 min AMRAP of:
- Double Unders

*3a i 3b są osobno punktowane.

WOD 4 - niespodzianka :)

Jestem bardzo zawiedziona, że nie ma nic ze sztangą, no niestety. Nie powiem, że nie boję się 1szego WODa - ogarnięcie box jumpów w tydzień - co to dla mnie. Jednak 5minutowe skakanie z burpees to już lekki hardkor, tym bardziej, że wtedy można się spotkać z efektem '5 piw' lub po prostu lekkiego zachwiania równowagi.

A propos drugiego myślę, że nie jest tragiczny, jednak ręce dostaną tu ostrego kopa, bo będą mocno aktywne w brzuszkach (modlę się, żeby piłka nie spadła mi na twarz), potem swingi szwedzkie, czyli coś pomiędzy rosyjskimi a US i nieszczęsne wykroki na koniec. Aby wykrok był zaliczony i nie usłyszeć słynnego "no rep" kolano musi dotknąć ziemi - dzień dobry siniaczki - long time no see.

Trzeci to WOD "dla elity" 5 minut na ogarnięcie maxa w bear complex, o którym pisałam tutaj. W sumie jestem ciekawa ile mogę najwięcej udźwignąć w tym kompleksie - czas to sprawdzić:) WOD 3b - what can I say - double unders wychodzą mi statystycznie 1/20 razy, gdy zrobię 2 pod rząd jest to wielkim sukcesem. Jeśli załapię się do 3ciego to będzie naprawdę cud!

7 komentarzy:

  1. Wygląda hardkorowo. I tak, śmiałam się, jak zobaczyłam box jump :D będę kibicować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalona!:D Trzymam kciuki,pokaż im jak to się robi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój występ już niedługo w filmiku z cyklu "crossfit fail compilation" <3

      Usuń
  3. wygląda mega:) trzymam kciuki :)
    ja mój triathlon mam w niedzielę - też będzie sądny dzień:) też mam 3 dni rest plus doładowanie węglowodanowe - białka jak na lekarstwo - mame proste węgle, żeby mieć siłę na te 3,5h w niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, musiałaś ładnie przydzwonić wargą. Nie wiem czy to by coś dało, ale lepiej mieć podczas ćwiczeń zamkniętą buzię, bo nie dość że o żeby można rozciąć wargę, to jeszcze po prostu można zęba wybić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się po prostu wgryzłam we własne usta, trochę komiczne, trochę tragiczne ;) Zamknięte usta i cf? Nie ma opcji :)

      Usuń
  5. Jedyne, co mogę powiedzieć to: WIELKI SZACUN! Za determinację, odwagę i przede wszystkim ten, jakby nie patrzeć krótki czas przygotowań. Oby tak dalej. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń