2014/09/04

2 dni do Runmageddonu Classic

Klasyczny post z cyklu 2 dni do, czyli czas popanikować.

Znowu ładowanie, znowu chwila przed kolejnym wyzwaniem. Teraz jednak poważniejszym niż zawody.

12 km biegu z 70 przeszkodami. Pierwotnie miało być ich 40, także różnica jest znaczna :)
Najśmieszniejsze i najtragiczniejsze za razem jest to, że będzie to mój najdłuższy bieg do tej pory. Jednak będzie to miało mało wspólnego z biegiem - trudno utrzymać dobre tempo turlając się w błocie czy idąc 20 m po drabinkach ustawionych nad mini jeziorkiem. Mam nadzieję, że łapki podołają

Kolejna przygoda, którą oczywiście opiszę ze szczegółami. W poniedziałek pierwsza w życiu poprawka wrześniowa, także moi drodzy, do zobaczenia po tym sądnym dniu.

4 komentarze:

  1. Ja może za rok spróbuję, na tą chwilę mam stracha;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia!

    Moim marzeniem jest runmageddon, ale jeszcze muszę trochę popracować nad formą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia Ci życzę i czekam na relację!
    Świetne zdjęcie!!!

    OdpowiedzUsuń