2014/11/02

Crossfit #18: Weightfiting WOD





Dla fanów żelastwa

Dzisiaj przedstawiam Wam najkrótszy trening ever. Świetna rzecz, gdy nie mamy czasu na siłownię. Wystarczy 12 minut, sztanga i kawałek podłogi. Oczywiście przedstawione obciążenie dobierałam pod siebie. 

Jakie obciążenie?

Moje PRy to: 70 kg w martwym ciągu i 55 kg w back squat.  Stąd zaczęłam od 85% i 90% mojego 1RM. Teoretycznie obciążenie mogłoby być większe (nie musicie schodzić o 5 kg, zawsze można odrzucać po 2,5 kg). Jednak należy pamiętać, że pod koniec nogi nie mają już tyle siły, a ilość powtórzeń wzrasta.

W skrócie jest to: 
EMOM 12 min* 
Odd: Back Squat 3-4-5-6-7-8
Even:  Deadlift 3-4-5-6-7-8

*(Every minute on the minute - co minutę wykonujemy ćwiczenie, jeśli wykonasz je szybciej odpoczywasz)

Co u mnie?
Pozwoliłam sobie na 1 trening, obciążenie było co najmniej śmieszne, jednak noga dawała o sobie znać. Muszę czekać. Po kolejnej rekonwalescencji będę głównie biegać.

3 komentarze:

  1. Wygląda na prawdę ostro, po mimo, że jest krótki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łapa to podstawa ;D wzięłam to sb do serca.

    OdpowiedzUsuń