2015/07/28

What's new?


Jako, że mam chwilowe wakacje (w końcu ostatni egzamin sesji letniej zdawałam 16 lipca - pozdro techno), które potrwają raptem tydzień wzięłam się na poważnie za krosfitnesowe życie. Wracam do formy, (znowu) uczę się double unders - witamy pręgi na rączkach, sztanga staje się coraz lżejsza, a zakwasy już mnie nie męczą. Jednak nie ma czym się podniecać. Szybki progress jest naturalny na tym etapie. 





Upały nie ułatwiają roboty, na zdjęciu powyżej 30 stopni, a my zrobiliśmy uroczy trening bez klimy. Jednak nie poddaję się i nie leżę z piwem/drinem you name it nad jeziorem (a może to kwestia zakazu opalania?), tylko nadrabiam tamten stracony czas. Miniony weekend był mega sportowy - sobota spędzona na kibicowaniu Rebelsom i przyglądaniu się czołówce polskich crossfiterów w akcji na Tougness Test Toruń. Pomyśleć, że zaledwie rok temu startowałam w tych oto zawodach jako crossfitowy laik po zaledwie 3 miesiącach zabawy. Poziom był naprawdę wysoki za sprawą zawodników elite. W tym roku pewnie podjęłabym się wyzwania, gdyby nie problemy zdrowotne i liczne okresy beztreningowe, które spowodowały kompletny spadek formy, niemal do zera.

W niedzielę przebiegłam 5 km z przeszkodami na lokalnym biegu a la Runmageddon. Siniaki mówią mi, że było dobrze. Choć nie był on tak fajny jak oryginał ze względu na zbyt małą ilość przeszkód., które nota bene miały być symulacją tego, co na "oridżinal" biegu możemy zastać. Za dużo biegania, ergo czegoś, czego Ana nienawidzi - monotonii. Jeden plus - popodziwiałam las.

Przywitajcie moje nowo-stare buty treningowe. Czarne, wysłużone już conversy jako liftery. Dziś zrobiłam szybki trening, żeby zobaczyć czy będą lepsze od najaczy. Okazało się, że dają radę.
Waga sztangi do poprawy, jednak dwójki nadal są mocno spięte.

5 x 5 back squat (20, 25, 30, 35, 40 kg)
5 x 4 strict press 20 kg
8 min EMOM
5 deadlifts @ 50 kg

P.S. Z newsów - wczoraj otrzymałam przesyłkę od Soti Natural - na dniach możecie spodziewać się recenzji zielonej herbaty, która nie zawiera cukru, słodzików ani stewii. Myślę, że może być to naprawdę ciekawy produkt.



6 komentarzy:

  1. Ej, co to za zielona herbata, moja też tego nie zawiera :D to taka w butelce gotowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to taka herbata, którą normalnie pijesz rano tylko, że zimna :D

      Usuń
    2. Już wiem, gdzieś to chyba widziałam...

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam na tego typu zajęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiedz mi Aniu jak sobie radzisz z zakwasami, ja po pierwszych zajęciach CrossFit nie mogę wstać z krzesła już 2 dzień (Ach te squaty :P). Będę ogromnie wdzięczna za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam "te zakwasy". Mi pomogło staranne rozciąganie po każdym treningu. Nie usunie ich całkowicie, ale na pewno szybciej zejdą.
      No i jak powszechnie wiadomo na zakwasy najlepszy jest (o ironio) ciężki trening :)

      Usuń